Dni Grzybiarza – Folusz 2008

W tym roku wyprzedziliśmy nieco Świętego Piotra, grzybiarska brać stawiła się na alert o tydzień wcześniej niż Jego kalendarzowe święto. Pomimo tego Św. Piotr pozostał Nam łaskawy i nie poskąpił obfitości i różnorodności zbiorów.

W tych dniach wszystkie ścieżki wiodły do Folusza. Wybór miejsca nie był przypadkowy, od dawna mieliśmy doniesienia, że teren ten jest niezwykły i wynalazkowy. Nasz słynny agent grzybowy pseudonim Zygmunt, doskonale znający interesujące Nas tematy zorganizował nietajne spotkanie w ramach wymiany doświadczeń oraz propozycji nawiązania nowych kontaktów. Folusz to malownicza wioska położona w województwie podkarpackim w paśmie Beskidu Niskiego znajdująca się w bliskości Magurskiego Parku Narodowego.

W piątkowy wieczór w ośrodku wypoczynkowym „Folusz” po raz kolejny grzybiarze z całej Polski a także zaprzyjaźnieni fani grzybów z Węgier zasiedli przy wspólnym stole. Smakowali wyśmienitych potraw z grilla oraz grzybowych przysmaków przyrządzonych według pomysłów uczestników spotkania. Przebojem wśród grzybowych specjałów był Żółciak siarkowy – panierowany zaprawiony w marynacie, serwowany przez Anię z Krosna. A potem nastały uciechy i trele i niekończące się rozmowy o ta…kich grzybach. Nasz wielozadaniowy agent Zygmunt zadbał również o stronę rozrywkową i przygrywając swojsko na harmonii sprowokował Nas do pląsów. Baśka wtórowała Mu grając na swoim najnowszym wynalazku. Kolejnego dnia grzybiarze wyruszyliśmy na wyprawę, której przewodnikiem był Zygmunt, co dawało pewność, że nikt nie wróci z pustym koszem. Zaraz po wejściu do lasu zewsząd dobiegały okrzyki radości a echo niosło po lesie okrzyki… Mam borowika!… O rydze!.. Jakie piękne gołąbki !..Ale gigant!!! Prócz pospolitych gatunków grzybów, udało się Nam znaleźć kilka niezwykłości. Kolejnym punktem obchodów Dni Grzybiarza był spacer szlakami Magurskiego Parku Narodowego. Koszyki pozostały w domkach a każdy grzybiarz uzbroił się a aparat fotograficzny, aby uwiecznić napotkane cuda natury. Do zdobycia mieliśmy Diabli kamień – rezerwat skalny tworzący grupy sterczących skał zbudowanych z piaskowca magurskiego. Skalne rozpadliny i pęknięcia tworzą to miejsce niezwykłym i widowiskowym a słuchając legendy ludowej nawiązującej do diabelskich, na szczęście nie udanych sztuczek można było dostać gęsiej skórki. W ostatnim dniu czekały Nas wrażenia szczególne a mianowicie zwiedzanie nadal czynnych, wręcz zabytkowych szybów naftowych. Folusz zrobił duże wrażenie na grzybiarzach, których urzekło piękno okolicy, duża różnorodność grzybów, cisza i grzybowe tajemnice, jakie kryją się w niezbadanych przez Nich zakątkach okolicznych lasów. Nie pozostaje nic innego jak napisać… Znowu tu wrócimy i do zobaczenia w październiku.

Stowarzyszenie Darz Grzyb dziękuje wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę, w jakiej upłynęły Dni Grzybiarza. Szczególne podziękowania dla Zygmunta Augussdfdkiego i Eli Dufggk za organizację spotkania.

Maria Psfgga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *