Poznajemy świat muchomorów

Tablica pomagająca rozpoznawanie muchomorów
Galeria obrazkowa muchomorów
Muchomory to jedne z grzybów które wywołują najwięcej emocji i zaniepokojenia wśród niedoświadczonych grzybiarzy. Wśród muchomorów są grzyby śmiertelnie trujące jak i niezwykle smaczne…Jednym z takich najsmaczniejszych muchomorów jest muchomor cesarski w Polsce prawdopodobnie aktualnie nie występujący (ostatnie info: Bielinek nad Odrą res. 1959) . W śród naszych rodzimych muchomorów jednym z najsmaczniejszych jest muchomor czerwonawy. Radzę jednak nie zbierać żadnych muchomorów bez rzetelnej wiedzy na ich temat i osoby która osobiście pokaże te grzyby na wspólnym grzybobraniu.

W tym miejscu będziecie mogli zobaczyć wszystkie informacje na temat muchomorów jakie są zamieszczone na tym portalu.
Zapraszam do poszerzania swojej wiedzy na temat Świata Muchomorów.

Galeria obrazkowa mychomorów
Galeria obrazkowa muchomorów


Muchomory jadalne

Muchomory jadanie: Muchomor cesarski ( Amanita caesarea)

Muchomory jadanie: Muchomor czerwieniejący ( Amanita rubescens)

Inne muchomory jadalne lecz według mnie nie warto je zbierać z uwagi na wątpliwe walory smakowe i możliwość pomyłki z podobnymi muchomorami trującymi.

Muchomory jadalne: Muchomor mglejarka (Amanita vaginata)
Muchomory jadalne: Muchomor rdzawobrązowy (Amanita fulva)
Muchomory jadalne: Muchomor twardawy (Amanita excelsa)


 

Muchomory śmietelnie trujące

Ciekawostki o zatruciach muchomorami >>> KLIKNIJ

:Muchomor zielonkawy [Muchomor sromotnikowy] (Amanita phalloides)

: Muchomor jadowity  (Amanita virosa)
: Muchomor plamisty  (Amanita pantherina)
: Muchomor porfirowy  (Amanita porphyria)
: Muchomor czerwony  (Amanita muscaria)



Znalazłeś jakiegoś ciekawego muchomora i chciałbyś go rozpoznać ?

Może uda nam się Ci pomóc. Wyślij zdjęcie przez nasz portal! Nie musisz być jego użytkownikiem. Jak się to robi tu zobaczysz >>> KLIKNIJPotrzebujesz pomocy w rozpoznaniu grzybów?

Na koniec wielki apel do miłośników grzybobrania… Nie niszczcie bezmyślnie napotkanych w lesie muchomorów, są one nie tylko ozdobą lasu a spełniają ważną funkcję w życiu lasu. Są pożywieniem dla wielu zwierząt. Spotykałem się z takim tłumaczeniem grzybiarzy który niszczą szczególnie te trujące że dzięki temu niszczeniu ktoś się nie otruje… Możecie mi wierzyć że tylko rzetelna wiedza i duża ostrożność przy zbieraniu grzybów zapobiega zatruciu. W razie jakiejkolwiek wątpliwości nie zabieramy grzybów do koszyka. Nie zbieramy grzybów zbyt małych z wykształconymi cechami rozpoznawczymi. Gdy nasza wiedza na temat grzybów jest minimalna nie zbieramy wcale grzybów z blaszkami…a szczególnie muchomorów bo w śród nich są wielcy zabójcy. Jeden owocnik może zabić dorosłego człowieka… Grzybobranie ma być dla Was przyjemnością nie igraniem z życiem

Dzień Grzybiarza 2009 za nami

Jeszcze niedawno byliśmy razem teraz już w większości dojechaliśmy do naszych domów. Zapraszam do oglądnięcia galerii foto z wspaniałej imprezy która na długo zapadnie w pamięci. Na początku polecam zdjęcie zbiorowe na koniec spotkania. Dziękuję wszystkim uczestnikom tegorocznego Dnia Grzybiarza za miłe towarzystwo.

Czas najwyższy na relację, wszak to już tydzień po imprezie.

Do rzeczy. Jak to zwykle bywa, zjeżdżaliśmy się dość długo. Po drodze szukaliśmy wynalazków, jedliśmy ryby, robiliśmy fotostopy, albo mieliśmy przygody. Po dotarciu na miejsce witaliśmy tych co już dotarli i tych, którzy docierali po nas.

Wieczorem się zaczęło. Najpierw zadzwonił Żulik, że zalało drogę i nie ma przejazdu, więc nie wiadomo kiedy dotrze. Zygmunt natychmiast wymyślał alternatywne trasy.
Na szczęście woda po gwałtownej ulewie szybko opadła i po pół godzinie (mniej więcej) Żulik zadzwonił ponownie z komunikatem, że już puszczają więc dotrze za jakiś czas. Kiedy dotarł, radość była wielka. Po przeszło godzinie, za kompletnej ciemności, dotarła Maryjka ze swoim bratem. Radość była wielka, bo już się północ zbliżała.  Po serdecznym powitaniu wróciliśmy do ogniska i wieczornych opowieści, zaś część grupy udała się na spoczynek. Trochę po pierwszej znów pojawiły się światła samochodu. Ciekawość zżerała, kto to może tłuc się po nocy. Okazało się, że to Trapez, czyli Krzysztof. Miał chłop farta, nie ma co. Zaufał GPSowi i… pobłądził, a na dodatek zakopał się w błocie. Zaliczył ośmiokilometrowy marsz w poszukiwaniu traktora, który pomógłby mu wyjechać z błota. Ubłocił auto po dach, ale dotarł szczęśliwie – a to najważniejsze.

Ranek był oryginalny. Zaczęło się od tego, że siadłam na łóżku (piętrowym). Wówczas jedna z desek spadła prosto na śpiącego i niczego niespodziewającego się Rikarda. Zerwał się na równe nogi. Ponieważ Rikardo jest pokojowo usposobiony, szybko przenieśliśmy się do kuchni i zaparzyliśmy kawę pokoju. Za chwilę jak zjawa we mgle, pojawił się Trapez. Okazało się, że w delikatności swojej, żeby nie budzić współtowarzyszy z dwunastoosobowego pokoju, ten niesamowity człowiek spał w samochodzie. Przez pół dnia większość towarzystwa nie kumała jak ma na imię, za to wszyscy kojarzyli znakomicie faceta, który spał w samochodzie.

Po porannej kawce i śniadaniu podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna pojechała zwiedzać zaczarowany las Ani, druga odbyła krótszy spacer po okolicy. Nikt się nie zgubił, wszyscy stawili się na obiad, a potem na ognisko. Przy ognisku Prezes dekorował laureatów konkursu na najładniejszy okaz. Później wodzę przejął Zygmunt uzbrojony w akordeon. Na gitarze towarzyszyła mu Sarenka. Rozpoczęła się nieoficjalna część spotkania obfitująca w śpiewy, tańce, żarty, pieczone nad ogniskiem kiełbaski, degustacje grzybków i napojów rozweselających, pogaduszki i wszystko co można robić przy ognisku. Ostatni do schroniska wrócił Zenit, w akompaniamencie grzmotów i pierwszych kropli deszczu. Kiedy już byliśmy wewnątrz, rozlało się na dobre. Przysłowiowa pompa. Skutek – rano, kiedy się rozjeżdżaliśmy, każdy musiał przejechać przez rzeczkę płynącą w poprzek drogi. O ile wiem, wszyscy mimo niesprzyjających okoliczności wrócili szczęśliwie do domów.

Trzeba koniecznie odnotować, że w czasie tego spotkania zostało ogłoszone oficjalnie przystąpienie do Stowarzyszenia dwojga nowych członków: Andrzeja i Gosi (Pan K. i Goscha). Wiwaty były słyszalne w całej dolinie.

Ogólnie spotkanie było bardzo udane, sympatyczne i jak zwykle za krótkie.

Baśka

Zebranie Walne 2009

Kolejny już rok mieliśmy możliwość spotkania się w sympatycznym gronie członków Stowarzyszenia na Walnym Zebraniu w Karczmie pod Wielką Solą w Wieliczce. W przyjaznej atmosferze omówiliśmy sprawy związane z działalnością naszego Stowarzyszenia w roku 2008 i wymieniliśmy się poglądami na temat planów na rok bieżący. Po sprawnym zakończeniu części oficjalnej przeszliśmy do degustacji potraw serwowanych przez miłą obsługę Karczmy, której menu staje się już legendarne… Jak co roku nie obyło się bez fotograficznej sesji uczestników. Zapraszam do fotorelacji ze spotkania.

Zainteresowanych zapraszamy do zapoznania się ze sprawozdaniem z działalności Stowarzyszenia za rok 2008.

W roku 2008 Stowarzyszenie Darz Grzyb kontynuowało działalność integracyjną w środowisku grzybiarzy, poprzez organizację imprez plenerowych, wystaw i warsztatów mikologicznych. W czasie tych spotkań wiele uwagi poświęcano profilaktyce zatruć, szczególnie przez edukację w zakresie rozpoznawania grzybów śmiertelnie trujących.

Stowarzyszenie zorganizowało 2 wystawy grzybów i przeprowadziło 2 konkursy w zbieraniu grzybów. Zorganizowało 8 imprez integracyjnych (wspólnie z Internetowym Klubem Miłośników Grzybów), wzięło udział w międzynarodowych spotkaniach na Słowacji i na Węgrzech. Ponadto Stowarzyszenie przeprowadziło konkurs fotograficzny Grzyby naszą pasją.

W czasie imprez integracyjnych, jak rozpoczęcie sezonu, czy dni grzybiarza odbywały się degustacje marynat, dzielono się doświadczeniami i wiedzą. W zależności od pory roku organizowane były wspólne grzybobrania, wyprawy krajoznawcze, czy kulig.

Wszystkie wystawy grzybów organizowane przez Stowarzyszenie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Odwiedzający pojawiali się jeszcze w trakcie przygotowywania i tłumnie przybywali do momentu zamknięcia wystawy. Zadawali dużo pytań, chętnie słuchali o cechach rozpoznawczych grzybów, o grzybach trujących, jadalnych i niejadalnych; opowiadali też
o swoich doświadczeniach. W miejscach, gdzie nasza wystawa grzybów pojawiała się kolejny raz – zgłaszały się osoby, które odwiedziły nas w ubiegłym roku i z radością oczekiwały na kolejną, żeby zadać nam kolejne pytania, pokazać zdjęcia grzybów, przynieść znalezione przez siebie okazy.

Szczególnie ciekawie zapowiada się nawiązana jesienią współpraca ze Starym Domem Zdrojowym w Wysowej, organizatorem Święta Rydza. W założeniu jest to impreza coroczna, o niepowtarzalnym klimacie i dużych walorach poznawczych. Stowarzyszenie przeprowadziło wystawę z warsztatami mikologicznymi w czasie I Święta Rydza (X 2008). Działania Stowarzyszenia zostały wysoko ocenione przez organizatorów, co spowodowało zaproszenie do kolejnej edycji tego święta.

Stowarzyszenie jest organizatorem konkursu fotograficznego Grzyby naszą pasją. Zdjęcia wyróżnione w poprzednich edycjach konkursu prezentowane w czasie wystaw budziły spore zainteresowanie publiczności. Obecnie trwa IV edycja tego konkursu. Zainteresowanie konkursem jest spore, do obecnej edycji nadesłano przeszło 400 prac. Od III edycji konkurs został rozszerzony do czterech kategorii. Jako nowa wprowadzona została kategoria Grzyby czerwonej listy. Wśród zdjęć nadesłanych jest wiele prac na bardzo wysokim poziomie. Rośnie też ilość zdjęć gatunków chronionych. Zdjęcia te będą wykorzystywane w celach edukacyjnych.

W roku 2008 Stowarzyszenie silnie zaakcentowało swoją obecność w Norwegii. Staraniem pani wiceprezes Marii Pszonki Stowarzyszenie nawiązało współpracę z redakcją miesięcznika Twoja Norwegia. Dzięki temu ukazało się już kilka artykułów związanych z grzybami i grzybiarstwem. Cykliczne ukazywanie się artykułów na łamach miesięcznika jest okazją do promocji Stowarzyszenia Darz Grzyb i Internetowego Klubu Miłośników Grzybów. Stowarzyszenie współpracuje też z Klubem Dyskusyjnym Polaków w Norwegii, z Centrum Szkoleniowym Polsk Kurs Senter (obie instytucje mają swoje siedziby w Oslo); zorganizowało wystawę grzybów z prelekcją i warsztatami mikologicznymi w Sant Olav Senter w lipcu 2008. Państwo Pszonkowie poświęcili też wiele wysiłku w celu zorganizowania I Polonijnej Wystawy Grzybów. Z przyczyn niezależnych wystawa nie doszła do skutku. Mamy nadzieję. że przedsięwzięcie to dojdzie do skutku w tym roku i zgodnie z założeniem będzie imprezą cykliczną.

Wśród innych działań Zarządu wymienić należy ponowne zaproszenie Prezesa przez TVP 2 do udziału w programie Pytanie na śniadanie, które było znakomitą okazją do publicznej prezentacji celów Klubu i Stowarzyszenia. Odzewem na udział w programie były liczne odwiedziny na portalu.

W ciągu ostatniego roku Zarząd kilkakrotnie regulował sprawy członkowskie. W ciągu 2008 roku w szeregi Stowarzyszenia wstąpiło 5 nowych członków, liczy więc 29 osób (stan na 31 grudnia 2008). Mamy nadzieję, że w kolejnym roku działalności dołączą do nas kolejne aktywnie działające osoby.

 

Pełna lista działań Stowarzyszenia w roku 2008

 

Inauguracja sezonu i kulig w Podobinie (11-13 I 2008)
Walne Zebranie Członków, Wieliczka (8 III 2008)
III edycja konkursu Grzyby naszą pasją (II-III 2008)
Spotkanie z Miskolci Gombasz Egyesület – smardzówki, Miszkolc (4-6 IV 2008)
Wystawa prac konkursu Grzyby naszą pasją, Brezovica (2-4 V 2008)
Dzień grzybiarza, Folusz (20-22 VI 2008)
Udział w spotkaniu z Węgrami na Słowacji (Jablonca, Miskolci Gombasz Egyesület) (27-28 VI 2008)
Udział w spotkaniu na Węgrzech (Bozsva, Zempléni Gombász Egyesület, Miskolci Gombasz Egyesület, Debreceni Gombasz Egyesület, Kecskemeti Gombasz Egyesület) (4-6 VII 2008)
Udział w programie Pytanie na śniadanie (4 IX 2008)
Wystawa Grzybów w ramach Święta Grzybów, Węgliniec (13-14 IX 2008)
Spotkanie grzybiarzy ze Stowarzyszenia i nie tylko, Radawa (19-21 IX 2008)
Ogłoszenie wyników konkursu Zdjęcie lata (X 2008)
I Święto Rydza, Wysowa (11-12 X 2008)
Zakończenie sezonu, Folusz (24-26 X 2008)
ogłoszenie IV edycji konkursu Grzyby naszą pasją (XI 2008)
Zakończenie konkursu na ostatniego borowika (XII 2008)
Wigilijka z grzybami, Wieliczka (14 XII 2008)

Aktualne dane dotyczące składu zarządu >>> ZOBACZ

Wigilijka grzybowa 2008

Znów ten sam dylemat – jak napisać relację ze spotkania przy stole? Przecież w pewnym sensie zawsze jest tak samo: schodzimy się, czekamy na wszystkich, witamy się, składamy sobie życzenia łamiąc się opłatkiem, siadamy do stołu i jemy wszystkie potrawy po kolei, rozmawiamy, żartujemy, żegnamy się i wracamy do domów. Zawsze jest bardzo sympatycznie i wesoło. A jednak każde z tych spotkań ma zupełnie inny charakter. To prawdziwy fenomen.

Po raz drugi spotkaliśmy się Pod Wielką Solą. Karczma przypadła nam do gustu już w zeszłym roku. Jedzenie znakomite, obsługa miła i bardzo sprawna, ceny przystępne (nawet bardzo). Wnętrze bardzo przytulne i zadbane w każdym szczególe (ktoś na forum zwrócił już uwagę na kapitalne ozdoby). Czujemy się tam zawsze swobodnie i pewno dlatego lubimy tam wracać.

Było nas prawie trzydzieścioro. Życzenia trwały chwilę, bo przełamanie się opłatkiem i zamienienie choćby dwóch zdań z każdym musi trwać. Poza życzeniami zdrowia, pomyślności, pełnych koszyków i kart, życzyliśmy sobie więcej czasu na spotkania. Były też życzenia bardziej osobiste, jak to wśród przyjaciół. Niektórzy byli pierwszy raz na Wigilijce, inni kolejny. Kilka osób pokazało się pierwszy raz w realu, reszta już się przy różnych okazjach spotykała. Agorszczyk od razu rozdała wszystkim obecnym drobne upominki od Zatorskiego Klubiku. Nie wiedzieć czemu, wszyscy sobie je przywieszali do uszu lub ubrania. To był jeden z bardzo miłych elementów wieczoru. Ważnym punktem programu była koronacja Eli na królową borowików. Z rąk Ewy47 otrzymała i insygnia królewskie przy aplauzie zgromadzonych. Oczywiście wszystko zostało uwiecznione przez licznych fotoreporterów. Był czas na spokojne rozmowy, żarty, śpiewanie kolęd, wspominanie zabawnych wydarzeń, opowieści i snucie marzeń. Pamiętaliśmy o tych, którzy z racji odległości lub zdarzeń losowych nie mogli przyjechać. Prezesowi aż zagrzał się telefon. Tradycyjnie Klubowicze przynieśli różne specyfiki do degustacji, co spowodowało komentarze, zachwyty i wymianę przepisów. Jak każde spotkanie i to musiało się kiedyś skończyć. Wszyscy chętnie posiedzielibyśmy dłużej, jednak spora grupa musiała wracać. Ci, którzy mieli w miarę blisko i nie spieszyli się zbytnio zatrzymali się jeszcze na chwilę u Macieja_370. Tam kontynuowali degustacje i rozmowy na wszelkie tematy. Do domów wrócili w szampańskich nastrojach już dobrze po północy.

To było kolejne bardzo sympatyczne spotkanie, za które serdecznie dziękuję gościom i organizatorom. Cóż jeszcze dodać? Sama nie wiem. Resztę chyba dopowiedzą zdjęcia i komentarze. Zapraszam do galerii.
Baśka

Zaproszenie na Wigilijkę grzybową

„To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.

To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
widząc, jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera.”

( Emilia Waśniowska, Wieczór Wigilijny )

Na wspólną Wigilię w dniu 13 grudnia, na godzinę 17:00, do Karczmy Pod Wielką Solą w Wieliczce ( ul. Grunwaldzka 46 ) zapraszamy członków Stowarzyszenia oraz Klubu z osobami bliskimi i przyjaciółmi. Koszt kolacji wynosi 50 zł od osoby.

Zarząd Stowarzyszenia

I Polonijna Wystawa Grzybów

Stowarzyszenie Darz Grzyb serdecznie zaprasza na

I Polonijną Wystawę Grzybów

która odbędzie się pod patronatem POLSK KUAFADFTER 

28 września 2008 o godz. 16.00 w Oslo, w siedzibie Centrum Szkoleniowego POLSK KUASFFNTER

przy Kadsrl Johasddgate 8 ( główny deptak spacerowy)

Wystawa połączona będzie z seminarium o grzybach, na którym zapoznamy się z największymi grzybowymi trucicielami Muchomorem zielonawym (sromotnikowym), Muchomorem jadowitym – poznamy ich tajemną broń i skutki spożycia. Nauczymy się również prawidłowo odróżniać je od ich jadalnych sobowtórów. Dowiemy się jak prawidłowo reagować na objawy zatrucia. Podczas wystawy prowadzone będą warsztaty mikologiczne, na których grzyboznawcy omówią przedstawione gatunki, ich siedliska oraz sposoby prawidłowego zbioru, przechowywania oraz przetwarzania grzybów. Szczególnie zapraszamy Polonię norweską, wśród, której znajduje się wielu amatorów grzybów i pasjonatów grzybobrań.

Maria Pszoasdda

Bilet wstępu 150 NOK, do nabycia w sekretariacie Polskksdasdenter, Oslo – Karl Johasddte 8
tel: +4745454354510120 , insdo@polasfdfter.ns

Dni Grzybiarza – Folusz 2008

W tym roku wyprzedziliśmy nieco Świętego Piotra, grzybiarska brać stawiła się na alert o tydzień wcześniej niż Jego kalendarzowe święto. Pomimo tego Św. Piotr pozostał Nam łaskawy i nie poskąpił obfitości i różnorodności zbiorów.

W tych dniach wszystkie ścieżki wiodły do Folusza. Wybór miejsca nie był przypadkowy, od dawna mieliśmy doniesienia, że teren ten jest niezwykły i wynalazkowy. Nasz słynny agent grzybowy pseudonim Zygmunt, doskonale znający interesujące Nas tematy zorganizował nietajne spotkanie w ramach wymiany doświadczeń oraz propozycji nawiązania nowych kontaktów. Folusz to malownicza wioska położona w województwie podkarpackim w paśmie Beskidu Niskiego znajdująca się w bliskości Magurskiego Parku Narodowego.

W piątkowy wieczór w ośrodku wypoczynkowym „Folusz” po raz kolejny grzybiarze z całej Polski a także zaprzyjaźnieni fani grzybów z Węgier zasiedli przy wspólnym stole. Smakowali wyśmienitych potraw z grilla oraz grzybowych przysmaków przyrządzonych według pomysłów uczestników spotkania. Przebojem wśród grzybowych specjałów był Żółciak siarkowy – panierowany zaprawiony w marynacie, serwowany przez Anię z Krosna. A potem nastały uciechy i trele i niekończące się rozmowy o ta…kich grzybach. Nasz wielozadaniowy agent Zygmunt zadbał również o stronę rozrywkową i przygrywając swojsko na harmonii sprowokował Nas do pląsów. Baśka wtórowała Mu grając na swoim najnowszym wynalazku. Kolejnego dnia grzybiarze wyruszyliśmy na wyprawę, której przewodnikiem był Zygmunt, co dawało pewność, że nikt nie wróci z pustym koszem. Zaraz po wejściu do lasu zewsząd dobiegały okrzyki radości a echo niosło po lesie okrzyki… Mam borowika!… O rydze!.. Jakie piękne gołąbki !..Ale gigant!!! Prócz pospolitych gatunków grzybów, udało się Nam znaleźć kilka niezwykłości. Kolejnym punktem obchodów Dni Grzybiarza był spacer szlakami Magurskiego Parku Narodowego. Koszyki pozostały w domkach a każdy grzybiarz uzbroił się a aparat fotograficzny, aby uwiecznić napotkane cuda natury. Do zdobycia mieliśmy Diabli kamień – rezerwat skalny tworzący grupy sterczących skał zbudowanych z piaskowca magurskiego. Skalne rozpadliny i pęknięcia tworzą to miejsce niezwykłym i widowiskowym a słuchając legendy ludowej nawiązującej do diabelskich, na szczęście nie udanych sztuczek można było dostać gęsiej skórki. W ostatnim dniu czekały Nas wrażenia szczególne a mianowicie zwiedzanie nadal czynnych, wręcz zabytkowych szybów naftowych. Folusz zrobił duże wrażenie na grzybiarzach, których urzekło piękno okolicy, duża różnorodność grzybów, cisza i grzybowe tajemnice, jakie kryją się w niezbadanych przez Nich zakątkach okolicznych lasów. Nie pozostaje nic innego jak napisać… Znowu tu wrócimy i do zobaczenia w październiku.

Stowarzyszenie Darz Grzyb dziękuje wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę, w jakiej upłynęły Dni Grzybiarza. Szczególne podziękowania dla Zygmunta Augussdfdkiego i Eli Dufggk za organizację spotkania.

Maria Psfgga

Robocza wizyta w Foluszu

Liczymy dni do Dnia Grzybiarza, więc czas już był najwyższy na roboczą wizję lokalną. Pojechaliśmy więc we czwórkę: El@, Ewa47, Rikardo i ja. Najpierw zrobiliśmy nalot Zygmuntowi – punktem zbornym był jego gościnny dom. Już w piątkę udaliśmy się do Folusza. Z przewodnikiem takim jak Zygmunt, można jechać choćby i na koniec świata. Kto go zna – wie, że o grzybach, śluzowcach, roślinach, zwierzętach, historii, najprzeróżniejszych wynalazkach inżynierii, fotografowaniu i sama nie wiem o czym jeszcze – wie prawie wszystko. Przy tym ma niesamowite „wyczucie sali” – doskonale wyczuwa zainteresowanie i możliwości percepcyjne słuchaczy i rozwija temat zgodnie z zapotrzebowaniem.

Spotkanie z Zygmuntem zawsze jest wydarzeniem, bo nie co dzień spotyka się człowieka tego formatu.

Nie jestem w stanie opisać wszystkiego, myślę, że wiele dopowiedzą zdjęcia. Zygmunt poprowadził nas szlakiem na Diabli Kamień w Magurskim Parku Narodowym. Po drodze w naturalny sposób odbywały się warsztaty nie tylko grzybofotograficzne. Tylu wynalazków na raz dotąd chyba nie widziałam. Grzyby, śluzowce, porosty, rośliny, motyle, owady, jakieś poczwarki, kwiatki, płazy – co tylko znalazło się na naszej drodze zostało znalezione, omówione i ofocone. A wszystko w sympatycznej i rekreacyjnej atmosferze. Wieczorkiem jeszcze przegląd zdjęć, komentarze, dyskusje, żarty – jak to zwykle bywa. W niedzielę dogranie szczegółów organizacyjnych, a potem fotozwiedzanie Biecza opatrzone znakomitym komentarzem naszego przewodnika.

Okolica jest piękna, lasy solidnie podlane ostatnimi deszczami – słowem Dzień Grzybiarza zapowiada się niezwykle interesująco. Od strony technicznej też wszystko jest w najlepszym porządku. Właściciele ośrodka są bardzo sympatyczni, ośrodek jest wyposażony we wszystko czego nam trzeba. Nawet plan B (na wypadek gdyby lało) można tam bez problemu przeprowadzić. Na pewno będziemy się tam czuli swobodnie i komfortowo. W okolicy można sobie własnoręcznie złowić rybkę, jest kilka tras turystycznych o różnym stopniu trudności. Również blisko jest do Biecza – miasto warto zobaczyć, ma specyficzny klimat, jest bardzo malowniczo położone, więc i tam obiektów do fotografowania nie zabraknie.

Cóż jeszcze dodać. Może drobiazg. Właściciel ośrodka znalazł już borowiki usiatkowane. Pochwalił się swoim zbiorem jak tylko usłyszał, że jesteśmy ze Stowarzyszenia Darz Grzyb.

Wrażeń było mnóstwo, opisać to ciężko, myślę, że zdjęcia dopowiedzą to, czego nie napisałam.

Dziękuję Zygmuntowi za fantastyczne przewodnictwo, a wszystkim za miło i efektywnie spędzony czas.

VI Gminny Konkurs Przyrodniczy w Rzozowie

21.04.2008 r. w Rzozowie odbył się VI Gminny Konkurs Przyrodniczy pt. „Grzyby, porosty, mszaki i paprotniki występujące na terenie Polski„. Udział w nim wzięli przedstawiciele szkół podstawowych z miasta Skawiny oraz Gminy, wyłonieni w eliminacjach (konkursie na szczeblu szkolnym). Na przepięknie przygotowanej sali Szkoły Podstawowej w Rzozowie, zgodnie z harmonogramem uczniowie na początku konkursu mieli rozpoznać zdjęcia 6 gatunków grzybów i po 2 gatunki popularnych mszaków, porostów i paprotników. W drugiej części musieli uzupełnić długi test. Wszyscy uczniowie wykazali się ogromną wiedzą, co odzwierciedliły minimalne różnice w wynikach.

Konkurs wygrała uczennica szkoły podstawowej w Jaśkowicach – Barbara Mwweska Dwa drugie miejsca przypadły Wiktorii Psadłt ze szkoły podstawowej nr 4 w Skawinie i Karolowi Kodsuli z Radziszowa Trzecie miejsce uzyskał Konrad Gddca ze szkoły podstawowej nr 1 w Skawinie Specjalnym gościem Gminnego Konkursu Przyrodniczego był licencjonowany grzyboznawca – Wiesław Kamsdński, który przywiózł ze sobą piękne fotografie, preparaty grzybowe (min. workowców i trufli z Węgier) i mnóstwo grzybów nadrzewnych. Gość z zainteresowaniem śledził odpowiedzi uczniów na temat grzybów. Po konkursie spotkał się z dziećmi i nauczycielami. Na ponad godzinnym spotkaniu opowiadał o różnorodności świata grzybów w Polsce, kładąc szczególny nacisk na gatunki chronione. Odpowiadał na mnóstwo pytań, niejednokrotnie bardzo trudnych, świadczących o wysokim poziomie wiedzy uczestników spotkania. Zainteresowanie tematem potwierdza, że warto organizować tego typu imprezy. Doceniając ogromny wkład pracy włożony w to przedsięwzięcie gratuluję organizatorom, dyrekcji szkoły podstawowej w Rzozowie – p. mgr Teresie Padfrek, członkom komisji konkursowej oraz wszystkim którzy przyczynili się do przeprowadzenia konkursu i sponsorom. Wdfek,

Wyniki III konkursu fotograficznego „Grzyby naszą pasją”

Pięcioosobowa komisja konkursowa wyłoniona spośród członków Stowarzyszenia Darz Grzyb w składzie: Asdsda Gsdfdg, Afdsgfg Gdsfdg, Ggfsdgfg Sfdfdsfd, Asdsfdsfd Sddffgsfg i Adsfsdfdg Afdsfdg wybrała następujące zdjęcia w 4 kategoriach konkursowych. Na portalu http://www.nagrzyby.pl/ zostały przez publiczność wybrane 4 najpiękniejsze zdjęcia 4 kategorii konkursu. Dziękuje za liczny udział w konkursie, gratuluje pięknych zdjęć zwycięzcom konkursu. Nagrody ufundowane przez Stowarzyszenie Darz Grzyb zostaną przesłane pocztą.

Świat grzybów

foto: Mária Hopfghy foto: Marek Zfhghek foto: Mária Hodfghhay
1 miejsce
Mária Hasfdfay
2 miejsce
Marek Zdsfdfek
3 miejsce
Mária Hdffobay

Na grzybobraniu

foto: Witold Csdfki foto: Wojciech Domdfgła foto: Małgorzata Kwifghhska
1 miejsce
Witold Chdfgki
2 miejsce
Wojciech Dgfggła
3 miejsce
Małgdfgata Kwidka

Grzyby pod ochroną

foto: Zygmunt Augfghski foto: Ryszard Rughski foto: Marek Zajfggk
1 miejsce
Zygmunt Aughfhski
2 miejsce
Ryszard Rddowski
3 miejsce
Marek Zadfgk

Grzyby czerwonej listy

foto: Artur Sdddwski foto: Zygmunt Augdffwski foto: Marek Zafggek
1 miejsce
Artur Jeżasdfki
2 miejsce
Zygmunt Augusdfwski
3 miejsce
Marek Zajdff


Zdjęcia wybrane przez publiczność

 

foto: Marek Zajhjjk foto: Wojciech Dohjjła foto: foto: Marek Zajrttk
Kategoria: Świat grzybów
Marek Zadffek
Kategoria: Na grzybobraniu
Wojciech Domdffała
Kategoria: Grzyby pod ochroną
Kategoria: Grzyby czerwonej listy
Zygmunt Audfdfki